Uważam, że lepsza była jak teraz, jak obserwuję. Że ludzie się szanowali bardziej. Ludziom zależało na pracy. I dyscyplina była przestrzegana. Kadra była na wysokim poziomie wtedy. Technicznie przygot...
łącznie wyników: 5971
On się na początku nazywał zakład "Kruschego i Endera". W sumie ten zakład założył Krusche, a później przejął jego syn Waldemar Krusche i dołączył do niego Ender. Chyba Stanisław Ender. Imie...
Ja akurat miałem to szczęście, że żona gdzie indziej pracowała. Ja prywatnie. Też już się kończyło, ale ja byłem dobrym fachowcem, więc przerzuciłem się, jak mi nie schodziło. Jako podwykonawca robiłe...
Jako włókiennik byłem na wcześniejszej emeryturze, bo szkodliwe. Ileś tam lat pani przepracuję w zakładzie, nie pamiętam ile, chyba dziewiętnaście lat, to wtedy może pani na wcześniejszą emerytu...
Nie, wycieczki były. Były i w moich czasach. Ja byłem przewodniczącym ZMS-u, bo byłem młody facet. Jeszcze kawalerem byłem. No to organizowaliśmy, bo dużo młodzieży pracowało. Nie było problemu na prz...
Tak, tak. Przestrzegano bardzo. Mistrzowie to mieli bardzo trudne szkolenia. Tu też teraz. Nawet wczoraj miałem szkolenie BHP. Co trzy lata. Mało tego, egzaminy były nawet trudne. Że BHP to ja pietra ...
Zakład włókienniczy składa się z trzech działów - z przędzalni, tkalni i wykańczalni. Ja już nie mówię o sortowniach, o takich drobnych pododdziałach. Na przykład tkalnia miała pododdział przygotowawc...
U mnie na sali były same tkaczki. Natomiast na starych tkalniach to się trafiali mężczyźni jako tkacze. Ale na palcach pani policzy. Z pięć procent. Z tego, co ja pamiętam. Przykładowo jak było pięćdz...
Wszystkie działy miały swoje dobre strony i te ciężkie, no. Na tkalni nie było tak, że wszystkie osnowy pięknie szły. Były artykuły, że każdy musiał dostać taki gorszy. Tkaczka nie dostawała samych fa...
Weźmy Kątnego w Manufakturze Widzewskiej. Jaki to był facet, jak wykorzystywał ludzi! A Poznański jak wykorzystywał. Boże. Scheibler mniej. Bardziej życiowy był, bo Scheibler to był narodowości niemie...
Zaczęło się to 50 lat temu, tak że jak tylko skończyłem szkołę podstawową, od razu poszedłem do zawodu i jednocześnie chodziłem do zasadniczej szkoły zawodowej. Po szkole zawodowej poszedł...
R.Z: Czy to było tak, że Pan po szkole podstawowej ktoś za Pana zdecydował, że ma Pan zostać krawcem? T.B.: Tak szczerze mówiąc to rodzice. R.Z: Ktoś z rodziny zajmował się krawiectwem? T.B.: Nie, ...

