Opuszczałem zakłady mięsne ze względu na zarobki, ale Feniks to już, można by powiedzieć, że ze względów politycznych. I tak się niestety też działo bo, ta nasza "Solidarność" nie zawsze był...
łącznie wyników: 5971
Światopogląd - to jedno. Ten kościół właściwie włażący w każde..., w byle jaką imprezę. Wszędzie ten czarnych stał i z tym kropidłem. Nie! To mi się bardzo nie podobało i nie podob...
Obsługiwałem totex. To taka maszyna do stabilizacji. To również suszarki bębnowe, gdzie po prostu tkanina schodząca na przykład z kalandrów była nawijana na tokę. Toka podjeżdzała pod suszarkę i albo ...
Podoba mi się parę tych fabryk, które zostały w jakiś sposób zaadaptowane na lofty, na jakieś biurowce czy nawet na hotele, jak tutaj na Łąkowej. I coś, co było kiedyś szare, bure, takie brzydkie - ja...
Każdy z nas musiał sobie jakoś poradzić. Szreg na przykład został fotografem. Otworzył sobie swoje atelier fotograficzne. Zresztą on jeszcze za czasów ZMS-u był takim naszym organizacyjnym fotografem....
Łódź niewiele się zmieniła. Łódź zmieniła się teraz tylko dlatego, że powstały właśnie te bloki, które teraz są takie modne. Które zaczęły budować się w czasach komunistycznych. Bo przed wojną przecie...
Do zakładu pracy dostałam się, ponieważ skończyłam tę szkołę krawiecką i tak byłam byłam przyzwyczajona. Tak mnie nauczono przynajmniej. I zostałam taką krawcową. Bo wtedy jeszcze nie było takich punk...
Szyliśmy trochę na kraj, ale najwięcej szyliśmy na zagranicę, do Niemiec. Były bardzo sukienki wypracowane, modelowe. Sukienka każda jedna była na podszewce. Nie była sukienka taka jak dzisiaj. Były m...
Tyle ile szyjesz, tyle zarabiasz. Dlatego ja musiałam czasem ochrzanić szwaczki. Bo tak początek miesiąca, najczęściej właśnie początek miesiąca. Pierwszy, drugi, trzeci, czwarty, ja mówię: "obli...
Nie, nie. Zmiany pracy nigdy nie planowałam, bo ja szycie uwielbiałam. Krojenie i szycie uwielbiałam. To moja pasja była. Moje krawiectwo było moją pasją. Tak, że innej pracy nie szukałam.
Po prostu mnie zaawansowało, mam wrażenie, za mądrzenie się. Za mądrzenie się. Bo było tak, że szwaczki zaczęły się buntować, bo obliczyłyśmy sobie, że te stawki, co mi nadali (bo to produkcja się zmi...
Z tymi kontrahentami niemieckimi to było w ten sposób, że szyliśmy na eksport sukienki. Niemiec przywoził nam daną sukienkę jako model. Na wieszaku, na manekinie żeśmy położyli. Każda sobie obejrzała,...

